Środa

Dzisiaj była msza pogrzebowa za babcię, trochę ludzi przyszło, oprócz rodziny. Ogólnie noszenie maseczki jest wkurzające, ale dziś było dobre, bo przynajmniej nikt nie widział, jak bliska byłam płaczu, gdy za pierwszym razem usłyszałam imię i nazwisko babci. A myślałam, że będę twardsza, jednak to nie jest takie proste. Z czasem będzie lepiej, tak jak w przypadku mszy za dziadka, z każdą kolejną jest lżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *