Poniedziałek

Pierwszy dzień pracy za mną 😀 Jeśli chodzi o pracę, to nie było źle, bo jeszcze niczego takiego nie robiłam, gorzej było mi wysiedzieć 8 godzin w maseczce… ale nie było innego wyjścia, bo przecież nie mogłam pokazać nikomu tej dziury zamiast zęba 😛 Po pracy poszłam na cmentarz do dziadka, trochę posprzątałam, kupiłam też kilka wkładów do zniczy, jak będę następnym razem, to je uzupełnię. A później byłam w Ostródzie, u dentysty, który jako jedyny postanowił przyjąć mnie bez kolejki. I bardzo dobrze, bo dzięki temu wstawił mi zęba 😀 Drogo było, ale trudno 😛 Teraz tylko trzeba się modlić, żeby zbyt szybko nie wyleciał 😛 A jak wróciłam w końcu do domu, to Tosia pokazała, gdzie mnie ma 😀 Ale na spacer w deszczu poszła bardzo chętnie, tylko potem dziwiła się, że jest mokra i brudna i że trzeba ją wytrzeć i popsikać 😀 Po tym wszystkim zachowywała się, jakby wyszła z wanny po kąpieli 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *