Poniedziałek

Dzisiaj przypadają kolejne urodziny babci Stasi bez niej… 🙁

Po pracy poszłam na cmentarz, ale tylko na chwilę, bo nawet nie było jak tam sprzątać, bo przez pół dnia padał deszcz :/ Może jutro będzie lepiej 😛

W nocy nie pospałyśmy sobie z Tosią, bo za dużo wczoraj zjadła i zwymiotowała resztę na moje łóżko, oczywiście w nocy 😛 Wstała przed 2 w nocy i prawie do 3.30 ją męczyło. A dzisiaj podobno jakaś osowiała chodziła, pewnie po wczorajszym, ale i pogoda ją zniechęca, bo deszczu to ona nigdy nie lubiła 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *